The playground

More information here

Legacy of South African Bantustans Wiss over Trump deal

niedawno opublikowany „plan pokojowy” administracji Trumpa twierdzi, że proponuje uznanie państwa palestyńskiego. Ale zarys tej rzekomej przyszłości przypomina archipelag wysp otoczony morzem terytorium Izraela, połączony punktami kontrolnymi i tunelami w miejscu mostów i promów. patchworkowa Mapa dołączona do planu Trumpa jest uderzającym przypomnieniem południowoafrykańskich „Bantustanów.”W czasie apartheidu w granicach kraju powstało 10 samorządnych terytoriów: cztery […]

niedawno opublikowany „plan pokojowy” administracji Trumpa twierdzi, że proponuje uznanie państwa palestyńskiego. Ale zarys tej rzekomej przyszłości przypomina archipelag wysp otoczony morzem terytorium Izraela, połączony punktami kontrolnymi i tunelami w miejscu mostów i promów.

patchworkowa Mapa dołączona do planu Trumpa jest uderzającym przypomnieniem południowoafrykańskich „Bantustanów.”W czasie apartheidu w granicach kraju powstało 10 samorządnych terytoriów: cztery z nich były nominalnie niezależne, a pozostałe pół-autonomiczne. Terytoria te były wzorowane przez rząd w Pretorii jako plemienne ojczyzny dla czarnej ludności, której obywatelstwo południowoafrykańskie zostało cofnięte.

początkowo uchwalony w 1951 roku ustawą, która uznawała wodzów plemiennych za legalnych przywódców czarnego społeczeństwa, Bantustans powstał 12 lat później wraz z utworzeniem Transkei. Terytorium to, wyjaśnia Laura Phillips, Południowoafrykańska historyk, specjalizująca się w historii bantustanu, działała jako plan dla dziewięciu terytoriów, które miały podążać. Uznane za niezależne przez bardzo nieliczne zagraniczne rządy, te „państwa” były w rzeczywistości zdominowane i finansowane przez reżim apartheidu.

chociaż przedstawiane jako Terytoria dekolonizowane i jako część ruchu antykolonialnego w szerszej Afryce, Bantustanom brakowało zasobów i możliwości ekonomicznych, aby zapewnić ich mieszkańcom. Wielu z nich wyjechało do pracy w Afryce Południowej, narażonych na restrykcyjny system zezwoleń i segregację rasową, dopóki Bantustanowie nie zostali zlikwidowani wraz z upadkiem apartheidu w 1994 roku.

Philips wyjaśnia, że chociaż „homelands” mieli prawo do kierowania siłami policyjnymi (a w przypadku czterech „niezależnych” Bantustanów-armią), to jednak przez większość apartheidu brakowało im autonomii bezpieczeństwa od RPA. Finansowo były one całkowicie zależne: do 70 procent budżetu bantustanu Lebowa, na przykład, dostarczała Pretoria. I chociaż część Bantustanów była terytorialnie przyległa, inne zostały podzielone na wiele fragmentów.

Legacy of South African Bantustans wishes over Trump deal

Mapa Bantustans w RPA pod koniec okresu apartheidu, zanim zostały ponownie wcielone do RPA właściwej. (Directorate: Public State Land Support, via Wikimedia Commons)

efektem projektu, według Phillipsa, było osłabienie i fragmentacja czarnoskórych mieszkańców RPA oraz zaciemnienie ogromnej większości, jaką mieli nad swoimi białymi sąsiadami.

podobny los może spotkać Palestynę w niedalekiej przyszłości.

„państwo palestyńskie w takim kształcie, jaki jest w planie, nie ma suwerenności, ani nad swoją ziemią ani zasobami, ani nad żadną cechą tego, jak suwerenne państwo powinno wyglądać”, mówi Rania Muhareb, badaczka Prawa i rzeczniczka Palestyńskiej organizacji pozarządowej Al-Haq.

w porozumieniu administracji Trumpa w sprawie Palestyny brakuje wielu czynników, które stanowią podstawę suwerenności — kontroli przestrzeni powietrznej, granic, przepływu ludzi i odpowiedzialności za bezpieczeństwo — mówi Ghassan Khatib, profesor Uniwersytetu w Birzeit i były palestyński minister. „Jest to enklawa w obrębie państwa Izrael, otoczona ze wszystkich stron” – dodaje, argumentując, że umowa nie zmieniła nic poza relabelem, że enklawa jako państwo.

Co więcej, wokół każdego palestyńskiego miasta znajdują się pierścienie izraelskich osiedli, bariery separacyjne i wydzielone drogi, które zostały zbudowane w ramach strategii zapobiegania palestyńskiemu wzrostowi i rozwojowi. To, wyjaśnia Lior Amihai, Dyrektor Wykonawczy izraelskiej organizacji pozarządowej Yesh Din, jest ukrytą logiką polityki osadniczej i ma na celu fragmentację Zachodniego Brzegu.

podobnie, mówi szef Sojuszu na rzecz pokoju na Bliskim Wschodzie John Lyndon, swoboda przemieszczania się i możliwości gospodarcze idą w parze. Przyszłe państwo palestyńskie będzie potrzebowało przestrzeni i dostępności, aby jego ludność mogła organicznie się rozwijać i przenosić się do innych części swojego kraju, gdzie pojawia się szansa.

dziedzictwo południowoafrykańskich Bantustanów wisi nad umową Trumpa

Mapa przyszłego „państwa Palestyny” nakreślona przez plan pokojowy Trumpa. (Biały Dom)

Palestyńczycy pozostaliby w ten sposób ekonomicznie zdławieni, gdyby pozostały punkty kontrolne i gdyby tunel prowadzony przez izraelską armię był jedynym punktem dostępu między Strefą Gazy a Zachodnim Brzegiem. „Jeśli mieszkańcy kraju nie mogą poruszać się po nim bez pozwolenia obcego wojska, nie tylko nie jest to suwerenność, ale jest to okupacja wojskowa”, zauważa Lyndon.

Muhareb sugeruje, że plan Trumpa nie polega na utworzeniu Bantustanów z Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy, ale raczej na uznaniu i legitymizacji długofalowej polityki Bantustanów realizowanej przez rząd Izraela. Umowa ” w dużej mierze przypomina sytuację, jaka jest dzisiaj w terenie. Nie ma różnicy w przedstawianym planie i faktach, jakie zostały ustalone w ciągu ostatnich 70 lat-przekonuje.

Amihai zgadza się, zauważając, że ideologia ruchu osadniczego i prawicowego rządu izraelskiego wydaje się być podstawą „wizji pokoju Trumpa.”Nieodłącznym elementem tej ideologii jest zapobieganie powstawaniu Palestyny jako państwa i zaprzeczanie jakiejkolwiek formie palestyńskiego samostanowienia”, mówi.

czy warto porównywać to, co dzieje się dzisiaj w Izraelu i na terytoriach palestyńskich, do rasistowskiego eksperymentu społecznego, który miał miejsce na innym kontynencie kilkadziesiąt lat temu?

Khatib, po pierwsze, podkreśla podobieństwa między apartheidem RPA a polityką Izraela. „Izrael stara się umieścić jak najwięcej Palestyńczyków na jak najmniejszym dostępnym terytorium” – mówi.

Amihai też widzi podobieństwo. Niezależnie od tego, czy etykieta jest wygodna, czy nie dla Izraelczyków, ich rząd celowo opowiadał się za polityką bantustanu, mówi Amihai, dodając: „nie chcą palestyńskiego Państwa. Nie wierzą oni, że Palestyńczycy zasługują na pełne równe prawa.”

Lyndon kwestionuje wartość apartheidu lub jakiegokolwiek innego porównania w przypadku tak wyjątkowym jak konflikt izraelsko-palestyński. Porównuje go do gerrymandering, segregacjonistycznej strategii postrzeganej w szeregu konfliktów politycznych tak różnych, jak kłopoty Irlandii Północnej, do rasistowskiego planowania urbanistycznego w USA.

Legacy of South African Bantustans Wiss over Trump deal

nowi przybysze na Crossroads Squatters Camp niedaleko Kapsztadu. Wielu czarnoskórych mieszkańców Południowej Afryki szukających pracy i nie mogących znaleźć domów w miasteczkach musiało zostać lokatorami i żyć pod ciągłym zagrożeniem przymusowego wysiedlenia. 1/Jan / 1982. (UN Photo/Flickr)

Phillips, zauważając, że nie jest ekspertem od polityki Bliskiego Wschodu, przyznała, że istnieją podobieństwa między mapami terytoriów palestyńskich a 10 Bantustanami RPA. „Jeśli chodzi o sprawiedliwy podział ziemi… patrząc na dzisiejszą mapę Izraela i Palestyny, powiedziałbym, że wygląda ona gorzej niż w Afryce Południowej.”

ideolodzy stojący za apartheidem nie wymyślili koncepcji Bantustanów samych; w rzeczywistości zainspirowała ich segregacja, którą widzieli w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie na rodzimych rezerwatach.

Apartheid już dawno przekroczył kontekst czysto Południowoafrykański i jest przestępstwem uznanym na całym świecie, w tym na mocy Konwencji ONZ Z 1973 r.w sprawie tłumienia i karania Zbrodni apartheidu oraz Statutu Rzymskiego z 1998 r. Każdy rząd, który prowadzi dwa odrębne systemy prawne dla różnych grup etnicznych lub nacjonalistycznych, ryzykuje naruszenie tego prawa.

Izrael jednak nigdy nie ratyfikował Konwencji ONZ o Apartheidzie ani Statutu Rzymskiego, co oznacza, że nie można go ścigać za jej naruszenie.

w swej istocie aparatem bezpieczeństwa, jaki istnieje na Zachodnim Brzegu, jest apartheid, mówi Amihai. Jedynym argumentem przeciwko takiemu twierdzeniu jest to, czy okupacja jest tymczasowa dla potrzeb bezpieczeństwa – co po 52 latach trudno uznać za takie.

w związku z tym głównym następstwem porozumienia Trumpa może być uznanie przez niego trwałości aneksji ziem zajętych przez Izrael. „Kiedy rząd przyznaje, że nie zmierza do zakończenia okupacji, zamyka to argument o tym, czy na okupowanych terytoriach istnieje apartheid, czy nie” – mówi Amihai.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.